PUFOC>>Area51\
Area 51 - Tajna amerykańska baza wojskowa w Nevadzie


Area 51 ( Strefa 51) to najbardziej strzeżony obszar w Stanach Zjednoczonych. Według wojska ten potężny obszar na pustyni Nevada w ogóle nie istnieje. Oficjalna mapa kończy się 190 km na północny zachód od Las Vegas na pustyni Nevady. Mimo, że znajdują się tam drogi, budynki, pas startowy, nie są one zaznaczone na mapie tak gdyby na tym obszarze wielkości Szwajcarii nie istniała ludzka cywilizacja. Jej nazwa pojawiła się tylko raz na pewnej mapie. Istnieją dowody, że oglądał ją prezydent Kennedy podczas odwiedzin tej zamkniętej strefy w 1962 roku! Świadkowie mówią, że to tam właśnie ląduje UFO i to tam został podpisany traktat o KRLL i porozumienie z Obcymi. W tym odosobnionym rejonie pustyni Nevada według danych pochodzących od dawnych pracowników przechowywano w hangarze stojącym na terenie oznakowanym jako S-4 dziewięć pozaziemskich pojazdów, testowanych w powietrzu przez amerykańskich pilotów. Wiele różnych zwłok istot pozaziemskich trzymano tam w stanie zamrożonym w szklanych pojemnikach.

"Teren wojskowy. Wejście grozi śmiercią."- ostrzegają znaki. Wstęp na ten obszar jest zabroniony, a przestrzeń powietrzną nad nim jest najbardziej chronioną w całych Stanach Zjednoczonych. Mowa o Terenie Sił Powietrznych Nellis i Bazie Prób Jądrowych, częściej znanym jako "Strefa 51" (nazwa nadana jednej z sekcji bazy na starych mapach rządowych).

Amatorzy wrażeń mogą się wybrać na wycieczkę do bazy , konkretnie do miejsca, z którego widać bazę przez dobrą lornetkę. Taka przyjemność jest jednak ryzykowna. Mając pecha można trafić na jednego z wielu białych jeepów Grand Cherookee z którego wypadnie na nas grupka uzbrojonych po zęby mężczyzn w mundurach maskujących bez żadnych oznaczeń wojskowych. Takie spotkanie kończy się najczęściej kilkusetdolarowym mandatem , zniszczeniem ewentualnego aparatu fotograficznego lub kamery wideo i odstawieniem na bezpieczną odległość od S-4. Jeżeli jednak nie napotkamy takiego dziwnego patrolu , możemy iść dalej, ale jak poinformują nas wielkie tablice ostrzegawcze możemy zostać zastrzeleni bez żadnego ostrzeżenia, więc chyba nie warto ryzykować , chociaż... Cóż nie pozostaje już nic innego jak tylko wybrać się do Nevady.

Robert Lazar, naukowiec, który pracował w bazie przez 5 miesięcy wystąpił w telewizji w maju 1989 roku. Ujawnił, że rząd amerykański przeprowadzał badania na dziewięciu pozaziemskich pojazdach kosmicznych i starał się wykorzystać obcą technologie. Podjęto specjalne środki bezpieczeństwa, aby zeznający Lazar czuł się bezpieczny. "Dennisowi" (pod takim pseudonimem występował w TV) jak i jego żonie grożono. Środki bezpieczeństwa na nic się zdały. Po wywiadzie nie tylko wzrosła ilość pogróżek, ale ktoś ostrzelał samochód Lazara. W listopadzie Lazar ujawnił się. Opisał ściśle tajny ośrodek S-4, znajdujący się na terenie Strefy 51, w którym składowano pozaziemskie pojazdy.

Lazar wyjawił, że był wewnątrz jednego z pojazdów pozaziemskich. Mówił, że w "...pojeździe nie było śladu jakichkolwiek złączeń czy spawów, nie było widać żadnych śrub ani nitów. Wszystko miało miękki i okrągły brzeg, jakby było zrobione z wosku, na chwilę podgrzane, potem ostudzone...." "...Były tam iluminatory, łuki i malutkie krzesła wystające niewiele więcej niż 30 cm nad podłogę. Sam mechanizm napędowy był wielkości piłki baseballowej i promieniował polem antygrawitacyjnym przez pustą kolumnę, która przebiegała pionowo przez środek statku..." Lazara miał dostęp do tajnej dokumentacji, która zawierała bardzo obszerne wiadomości o UFO, były tam min. zdjęcia sekcji zwłok małych, szarych istot o dużych głowach.

  • Obserwować Strefę można jedynie ze wzgórz Freedom, do których dojechać można autostradą 303 nazywaną "autostradą pozaziemską".
  • Wzdłuż granic Strefy 51 ustawione są tabliczki informujące o tym, że wejście grozi śmiercią lub grzywną wysokości 6.000 dolarów.
  • Wejście na Area 51 grozi śmiercią ze względu na "bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych"
  • W samym środku Strefy 51 znajduje się jezioro Groom Lake o pow. 10,000 km2. To tutaj rzekomo testuje się obce pojazdy kosmiczne.
  • Area 51 ma również pas startowy długości 9,2 km (!!!) i jest to najdłuższy pas startowy na świecie. Ciekawe jest to, że nawet pasażerski Boening 737 potrzebuje ok. 3 - 4 km pasa.
  • Są ludzie, którzy twierdzą, że testowany jest tam nowoczesny samolot szpiegowski o nazwie SR-92 AURORA. Jako jedynym na świecie posiada silnik pulsacyjny powodujący przepotężny huk oraz pozostawianie charakterystycznych dla niego smug na niebie, ale za to osiągający prędkość 5,5 ma. (ma = mach [jednostka prędkości]) i wysokość ponad 60.000 metrów. Jest niewykrywalny dla radaru, podczerwieni i nadfioletu.
  • Kompleks budynków biegnących wzdłuż pasa odpowiada wielkości niewielkiego miasta.
  • Specjalne jednostki policji wojskowej ( Military Police) patrolują w dzień i w noc strefę wielkości połowy pustyni Nevada.