PUFOC>>MIB\
Men In Black - Faceci w Czerni


Niemal od czasów samego Roswell docierają do wiadomości publicznej sygnały o zainteresowaniu się obserwacjami UFO dziwnych postaci w czerni. Na stronie zamieszczono kadry z filmu "Men in Black" ( niestety prawdziwy człowiek w czerni nie został nigdy uwieńczony na fotografii).

MIB są zjawiskiem związanym z UFO, ale dotyczą ono tylko terenu USA. Wszystko zaczęło się gdzieś w latach 50-tych. Wtedy to ludzie którzy dokonali obserwacji UFO zaczęli wspominać o ubranych na czarno tajemniczych ludziach, przyjeżdżających do nich czarnymi limuzynami i wypytując ich o te obserwacje.

Potem MIBy zaczęli być obserwowani coraz częściej. Ludzie byli przez nich przestrzegani, że lepiej będzie jak nikomu o swojej obserwacji UFO nie powiedzą. Pojawił się strach. Z początku MIBy uznano za agentów pracujących dla jakiejś agencji rządowej, jednak z czasem ich opisy zaczęły się zmieniać. Stawali się coraz szczelniej poubierani, tracili ludzkie cechy, aż w końcu zmienili się w Obcych przybywających na Ziemie, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wiadomości o UFO. Z czasem MIBy zaczęli się pojawiać coraz rzadziej, aż wreszcie prawie znikli.

Ludzie w czerni zazwyczaj podróżują w grupach dwu- lub trzyosobowych i mają na ogół orientalny typ urody. Choć twierdzą, że są przedstawicielami rządu, najdziwniejsze w nich jest to, że posiadają szczegółową wiedzę o incydentach z UFO. Często pojawiają się u drzwi świadka, zanim w ogóle ma on okazję opowiedzieć komukolwiek o tym, co widział. Wiedzą o nim o wiele więcej, niż powinni.

Gromadzenie danych na temat MIB-ów jest bardzo ryzykowne i niewdzięczne i prawdopodobnie dlatego niewłaściwie postrzegamy całe to zjawisko. Jedno jest pewne – grube akta, jakie zgromadzono na temat tych przypadków, przedstawiają mrożące krew w żyłach dramaty.

Jedną z pierwszych wizyt ludzie w czerni złożyli w 1953 roku Albertowi K. Benderowi, dyrektorowi Międzynarodowego Biura Latających Spodków, największej ówczesnej organizacji ufologicznej. Najpierw powierzyli mu "rozwiązanie" zagadki spodków, następnie zagrozili więzieniem w przypadku ujawnienia jej komukolwiek. Bender tak się wystraszył, że czym prędzej zamknął Biuro i wycofał się z działalności ufologicznej.

W ciągu kilku następnych lat podobne postacie, ubrane na czarno i jeżdżące; czarnymi samochodami bez oznakowania, odwiedziły innych świadków NOLi. Straszyły i groziły, ale ich groźby nigdy nie zostały zrealizowane. Wraz z upływem czasu istoty te stawały się coraz mniej podobne do ludzi. W maju 1967 roku pewną kobietę z Minnesoty odwiedził mężczyzna o oliwkowej cerze i ostrych rysach twarzy, nazywający siebie "majorem Richardem Frenchem". Gdy zaczął się skarżyć na dolegliwości żołądkowe, niewiasta poczęstowała go miseczką galaretki, którą gość usiłował wypić. Kobieta powiedziała później: "W końcu musiałam mu pokazać, jak się je łyżeczką".

MIBy ze względu na wygląd można podzielić na trzy grupy:

  • rupiopodobne,
  • wysokie lub szczelnie odziane,
  • orientalne.

Nie wszyscy jednak ludzie, których odwiedzali ci - otoczeni niemal mistyczną tajemnicą - cywile w ciemnych ubraniach, byli aż tak bojaźliwi. Wręcz przeciwnie - z reguły im większe wrażenie wywierało takie spotkanie - tym szybciej i tym szerzej rozchodziły się o nim wieści po całym świecie. Kto wie zresztą, czy nie zgodnie z intencjami... samych ludzi w czerni. Nie żądali oni nigdy zachowania tajemnicy o swych odwiedzinach - jeżeli czegoś wymagali, lub grozili, to zawsze chodziło tylko o dochowanie milczenia na temat uprzedniej obserwacji UFO.

Ludzie w Czerni często podają się lub brani są za agentów CIA, FBI i różnych komórek kontrwywiadu. Kim są naprawdę? Czy w ogóle istnieją? Na to pytanie może znajdziemy odpowiedź, gdy jeden z nich zapuka do naszych drzwi.
 

Polecam lekturę kilku książek:

  • T.G. Beckley "Kim są ci tajemniczy ludzie w czerni"
  • R. Drake "Powrót ludzi w czerni"
  • Yvonne S. Durfield "Ludzie w czerni powracają"
  • Gray Barker "O tych, którzy za dużo wiedzą o latających spodkach"
  • J.A. Keel "Dziwna zagadka ludzi w czerni"