PUFOC>>Mutylacje\
Mutylacje


Mutylacje - Cattle Mutillations
 
Śmiertelne okaleczenia zwierząt hodowlanych następujące w nocy, przy zupełnym braku jakichkolwiek świadków. Okaleczenia te zawierają się głównie w wycięciu z chirurgiczną precyzją najważniejszych organów wewnętrznych zwierzęcia: serca, płuc wątroby, mózgu i żołądka oraz narządów rozrodczych. Często wycięte zostają też pewne pasy skóry oraz usunięte są oczy, a z ciała zostaje także bardzo dokładnie wypompowana krew. Badania przypadków mutylacji wykazały, że zabiegów dokonano przy użyciu technik jakie niedostępne są w tej chwili ludzkiej medycynie, wobec czego przypuszcza się iż odpowiedzialna za okaleczenia zwierząt może być ingerencja Obcych. Na korzyść tej tezy przemawiają wcześniejsze obserwacje świateł i nieznanych obiektów poruszających się nad obszarami występowania mutylacji. Często też mutylacje przypisuje się zwierzęciu zwanemu Chupacabra. Mutylacje mogą być w jakiś sposób powiązane z wzięciami, do dzisiaj stwierdzono tylko 6 przypadków zmutylizowania ludzi.

Pierwszym przypadkiem okaleczenia nastąpiło w dniu 9 września 1967 roku w dolinie San Luis w Alamos w stanie Kolorado. Trzyletnia klacz o imieniu Lady od szyi w górę była obrana ze skóry i mięśni. Mózg zwierzęcia, kręgosłup i organy wewnętrzne zostały wycięte z dużą precyzją. W ciele źrebaka i w pobliżu nie znaleziono krwi. Kiedy okaleczono Lady dr Altshuler zaobserwował dziwne światła na niebie.
Jeśli ktoś przyjrzał się dokładniej otoczeniu miejsca, w którym znaleziono martwego konia, rzuciło się w oczy kilka innych, całkowicie niezrozumiałych szczegółów. Były tam dziwne ślady, które zwierzę zostawiło na ziemi przed śmiercią. Wyglądały tak, jakby Lady skakała dookoła w ciasnym kręgu. Następnie odciski kopyt rozmazywały się na piasku, kończąc się nagle około trzydziestu metrów od miejsca, w którym leżał martwy koń. Poza tym nie było żadnych innych szczegółów, żadnych śladów wleczenia czy kół samochodu. Wygląda na to, że zwierzę unosiło się nad ziemią. Mniej więcej piętnaście metrów od miejsca znalezienia padłego zwierzęcia ludzie badający ten przypadek natknęli się na inną interesującą pozostałość: krąg o średnicy około metra, utworzony z ośmiu wgłębień, z których każde miało przekrój dziesięciu centymetrów. Tuż obok sterczały resztki wypalonego krzaka.

Fala okaleczeń, która rozpoczęła się w latach 60 trwa do dnia dzisiejszego. Farmerzy znajdują martwe bydło, które z chirurgiczna precyzją zostało pozbawione genitaliów, przełyku lub oczu. Badania wykazały, że wiele ran zadano czymś podobnym do lasera. Martwe bydło zostały pozbawione krwi.
Fala związana z tym wydarzeniem przetacza się nie tylko w USA, ale także w Argentynie, Kanadzie, Japonii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Australii. Podobnie jak w USA i innych krajach krowy, konie były okaleczane podobnie. Znajdowano odcięte narządy płciowe, bezkrwawe głębokie rany, usunięte oczy, języki i głowy a czasami stwierdzano wypreparowanie szkieletów. Często wielkie wewnętrzne organy usuwano przez małe otworki w ciele ofiary.

W Anglii farmerzy chcieli rozwiązać tą zagadkę, użyli kamery na podczerwień i aparaty fotograficzne. Jednej nocy kamery zadziałały trzy razy, a farmerzy, którzy pełnili służbę nic nie zauważyli podejrzanego. Następnego dnia znaleziono martwego cielaka. Na zdjęciach nie zauważono nic podejrzanego, tylko mały biały obłoczek.

Biura Szeryfów, Policja, a także FBI zajęły się poważnie sprawą okaleczeń zwierząt.
W latach 70 organizacja amerykańskich farmerów wyznaczyła nagrodę dla osoby, która rozwiąże ten problem, ale do tej pory nikt tego nie dokonał.
Okaleczenia zwierząt zbiegają się w czasie z obserwacjami dziwnych świateł na niebie i UFO w tym rejonie oraz nisko latającymi czarnymi helikopterami, a wielu badaczy sugeruje, że mutylacje mają związek z UFO.

Fachowcy, którzy badali znalezione zwierzęta, oceniają, że na przeprowadzenie takiej "operacji" potrzeba co najmniej czterdziestu pięciu minut. Są jednak przypadki, w których zwierzęta zostały niepostrzeżenie okaleczone w ciągu mniej niż piętnastu minut.
Ufolog Christopher O'Brien z Kolorado, który zajmował się okaleczeniami stwierdził:
Nie można w ciągu zaledwie piętnastu minut wypuścić wszystkich płynów ustrojowych z ważącego pięćset kilogramów zwierzęcia, ale tak się dzieje. Nie da się usunąć żadnego z głównych narządów, nie dostając się do jam wewnątrz ciała, ale tak się dzieje. Były przypadki, w których zostały usunięte narządy, a nie znaleziono zewnętrznych nacięć.
Dziennikarz Greg Henderson, wydawca amerykańskiego magazynu hodowców bydła "Drover's Joumal" na pytanie o ewentualnym rządowym programie prób z bronią biologiczną lub chemiczną przeprowadzanym na zwierzętach stwierdził:
Nie. Trzeba panu wiedzieć, że rząd dysponuje własnymi stadami. Są to zwierzęta doświadczalne przeznaczone do prac badawczych. Dlatego naprawdę nie ma potrzeby robienia czegoś takiego.
Linda Moulton Howe, która od lat usilnie poszukuje ich sprawców okaleczeń jest obecnie niemal przekonana o tym, że nie pochodzą oni z Ziemi.
W 1983 roku agent specjalny Richard C. Doty powiedział Lindzie Howe w bazie Kirtland, że jej przypuszczenia są bliskie prawdy. Dodał, że wywołałyby zamieszanie w Pentagonie.
Dr Paul F. Bennewitz posunął się do stwierdzenia, że z części ciała bydła wytwarzane są humanoidy!
Także liczne obserwacje UFO przemawiają za nieziemskim wytłumaczeniem tych przerażających zdarzeń.

Emerytowany pułkownik Air Force, Wendelle C. Stevens, twierdzi, że przez jakiś czas istniał ściśle tajny raport Project Grudge Report Number 13, którego nigdy nie rozesłano, ale zniszczono zaraz po opracowaniu. W 1980 roku Linda Howe odebrała telefon od niejakiego Williama Englisha, który potwierdził wypowiedzi Stevensa.
Tajemniczy raport zawierał podobno także informacje na temat okaleczeń zwierząt oraz ludzi! Prawdopodobnio dnaleziono okaleczonych ludzi. Były to przypadki, które ze zrozumiałych względów podlegały ścisłemu utajnieniu przy użyciu wszelkich dostępnych środków.

John Lear w swoim wielostronicowym komentarzu do trwającej czterdzieści lat polityki ukrywania faktów przez wojsko także wspomniał o okaleczenia człowieka:
Pewien major Air Force widział w 1956 roku, jak pewnej nocy niejaki sierżant Jonathan P. Louette w trakcie poszukiwań szczątków rozbitej rakiety doświadczalnej został zabrany do dyskoidealnego obiektu. Trzy dni później Louette'a odnaleziono martwego. Miał usunięte genitalia, okolicę około odbytową wyciętą z chirurgiczną dokładnością aż po jelito grube. Mężczyzna nie miał oczu. Jego ciało było całkowicie wykrwawione.
Do Lindy Howe też dochodziły czasem słuchy na temat okaleczeń dokonanych na ludziach, ale i ona nie posiada bliższych informacji o tym: "Nie mam niepodważalnego dowodu na okaleczenia ludzi"

Do dziś nie ma dowodów, że takie czy straszne historie istotnie się wydarzyły. Okrucieństwa popełniane przez Obcych na zwierzętach wystarczająco mocno przygnębiają ludzi badających tę sprawę.